Pszczelarze zimą ciężko pracują

BUDOWA ULI

CZĘŚĆ 2

Gotowe korpusy bez daszków

Gotowe ule bez daszków

Dzisiaj  druga część naszego filmu. Pokazujemy w niej,  w jaki sposób wykonujemy ocieplenie uli i nadajemy ostateczny wygląd korpusowi. Chciałbym napisać parę słów odnośnie do kwestii ocieplać czy nie ocieplać. W środowisku na ten temat jest wiele opinii, jedni stosują inni nie. My zdecydowaliśmy się na ocieplanie naszych uli. Przemawia za tym kilka argumentów: klimat w naszym regionie, dość niskie temperatury zimą, mniejsze zużycie zapasów w ocieplonym ulu, latem izolacja od gorąca, wiosną pomoc w utrzymaniu stałej temperatury gniazda, a co za tym idzie łatwiejsze dla rodziny wychowanie czerwiu i wygłuszenie, do wnętrza ula dociera mniej hałasu z zewnątrz i pszczółki nie są niepotrzebnie niepokojone.

Zostałem ostatnio zapytany przez kolegę, który w mailu podpisał się Lukasz (taki nasz mały sukces – jest to pierwszy mail od naszego czytelnika) o koszty związane z budową takiego ula. Nie będę ukrywał, że koszty zakupu nowych „sklepowych uli” są wyższe. Natomiast zrobienie ich samemu dostarcza sporo frajdy. Jednak nie z oszczędności zdecydowaliśmy się z tatą na samodzielne wykonanie naszych uli, głównie chodziło nam o to, żeby były dopasowane do naszych potrzeb i spełniały nasze oczekiwania.


This entry was posted in Nowinki techniczne and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

8 Responses to Pszczelarze zimą ciężko pracują

  1. Mieczysław N. says:

    Witam, na początku chciałbym pogratulować, widzę kawał dobrej roboty. Sam mam kilka warszawiaków poszerzanych w tym roku planuję powiększyć swoją hodowle i szukałem jakichś materiałów na temat budowy uli. Pozdrawiam .

  2. arrrtur says:

    Mam takie pytanie jakiej grubości jest płyta osb użyta przez was do budowy i jak sprawdza sie ta płyta panelowa bo nigdy nie widziałem uli budowanych z takiej płyty. Czekam na odpowiedz.

  3. Leszek P. says:

    Witam.
    Do budowy naszych uli używamy płyty OSB o grubości 12 mm na ściany
    wewnętrzne i 15 mm na dno ula. Różnicujemy ją ze względu na wagę i tak
    już dosyć ciężkiego ula. Natomiast płyta panelowa grubości od 6 do 9 mm
    sprawdza się bardzo dobrze. Jest ona wodoodporna i bardzo twarda.
    Zabezpieczamy ją tylko na rogach kantownikami. Taka konstrukcja uli
    sprawdza się w naszej pasiece.

  4. arrrtur says:

    Dzięki za odp. a możesz mi jeszcze powiedzieć jak ta płyta sprawdza sie w zimie,Chodzi mi o warunki w ulu wilgotność, ciepło itp. Oraz o zapach ttakiego ula jak jest nowy,

    • Leszek P. says:

      W naszych ulach panują dobre warunki do
      zimowania. Jest w nich ciepło i sucho, a pszczółki mają wystarczającą
      ilość pokarmu. Jest to zasługa między innymi: mat ocieplających, o
      których już wcześniej pisałem, i specjalnych wywietrzników służących do
      odprowadzania CO2 oraz pary wodnej. Z nowymi ulami nie ma żadnego
      problemu, pszczoły szybko się w nich aklimatyzują i nic im nie
      przeszkadza (jeśli o to chodziło).

  5. Pingback: BUDOWA ULI CZĘŚĆ 3 (daszek) | Pasieka w Wierzbiu

  6. bzz says:

    Cześć,
    zauważyłem że budując ule, wlotkę lokujesz po jednej ze stron.
    Sam posiadam średnią pasiekę, 2 rodzaje uli , Ostrowskiej ..i Dadant kombinowany – którym to stosuję kratę pionową odgrodową, w celu lokalizacji matki w gnieździe.
    .. i pytanie, stosujesz kraty odgrodowe?
    Znam pszczelarzy pracujących przy ulach Warszawskich, nawet 23 ramkowych – leżakach, ale z wlotem dokładnie umieszczonym na środku ula + dwie kraty odgrodowe, w celu lokalizacji gniazda, podobno to się sprawdza.

    • Leszek P. says:

      Witam,
      w swojej pasiece posiadamy też ule z wlotkiem umieszczonym centralnie ale przy takiej konstrukcji jest więcej pracy na przykład tak jak mówisz dwie pionowe kratki odgrodowe i zakładanie ocieplenia na zimę z dwóch stron. W naszej konstrukcji z wlotkiem przy jednej ze ścian jest łatwiej gospodarować. Ściana jest już ocieplona wiec matę ocieplającą zakładamy tylko z drugiej strony, kratkę odgrodową wkładamy też tylko jedną. Zakładanie podkarmiaczki ramkowej też jest proste, za miodną. No i miodobranie jest ułatwione bo tylko z jednej strony wyjmujemy ramki. Taka konstrukcja sprawdza się w naszej pasiece.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *