Pierwsze naprawde wiosenne dni w pasiece

Pszczoły lądujące z pyłkiem

Pszczoły lądujące z pyłkiem

Pierwsze wiosenne dni  należy w pełni wykorzystać na wykonanie niezbędnych prac w pasiece. Pogoda w tym okresie jest jeszcze niestabilna i po kilku cieplejszych dniach znowu mogą przyjść chłody, które uniemożliwią wykonanie np. przeglądów. Dlatego ostatni tydzień upłynął nam na intensywnej pracy w pasiece. Zaczęło się we wtorek 09.04.13, wtedy podaliśmy plastry z pokarmem i wykonaliśmy pierwszy w tym roku gruntowny przegląd. Możemy po nim wyciągnąć pierwsze wnioski – w rodzinach nie ma już starych pszczół, które zimowały, pszczoły zużyły mniej pokarmu niż się spodziewaliśmy. Jest też mniej czerwiu niż w analogicznym okresie w roku poprzednim, to jednak pszczoły powinny szybko nadrobić. Za kilka dni będziemy mogli sprawdzić efekty podawania naszych ramek, pobieranie z nich pokarmu i stopień zaczerwienia ich przez matki. Na razie widocznym efektem było pobudzenie pszczół do intensywnych lotów po wodę i przynoszenia świeżego pyłku. Po kliknięciu w zdjęcia można je oglądać w pełnym rozmiarze, wyraźnie widać jasnożółte obnóża z pyłkiem leszczyny.

Pszczoły noszące pyłek

Pszczoły noszące pyłek

Pszczoły na zlotku

Pszczoły na zlotku

Podam jeszcze kolory pyłków, które udało mi się znaleźć, żeby każdy mógł zidentyfikować, jaki pyłek jego pszczoły akurat noszą.

Kolory pyłku
Agrest – bladożółty
Bławatek – szarobiały
Gorczyca – cytrynowożółty
Gryka – jasnożółty
Czereśnia – brązowoczerwony
Grusza – pomarańczowy
Jabłoń – jasnoszary
Jarzębina – zielonożółty
Kasztanowiec – ciemnoczerwony
Koniczyna – brunatny
Leszczyna – jasnożółty
Lipa – jasnozielony
Łubin – pomarańczowy
Mak – ciemnoszary-czarny
Mniszek pospolity – jasnopomarańczowy
Nostrzyk – złotożółty
Ognicha – ciemnożółty
Olcha – szaro-czerwono-żółty
Podbiał – jasnożółty
Porzeczka – cytrynowożółty
Słonecznik – jasnożółty
Wierzba – żółty
Wiśnia – jasnożółty
Wrzos – czerwonożółty
Żmijowiec – ciemnoniebieski
Dereń – żółty

 

This entry was posted in Na temat hodowli, Porady and tagged , , . Bookmark the permalink.

7 Responses to Pierwsze naprawde wiosenne dni w pasiece

  1. Witajcie.
    Macie gdzieś może jakieś filmy z tego jak wam noszą pyłek i w ogóle z ilości pszczół na wlotku.
    Chciałbym sobie porównać z tym co widzę u siebie.
    Bo może zwyczajnie się cieszę z tego co mam a to jest normalne.
    Tutaj mam swoje z przeglądu.
    http://ulebezramkowe.blogspot.com/2013/04/przeglad-wiosenny-2013.html

    • Leszek P. says:

      Witam, mam kilka zdjęć wykonanych, tak jak te w sobotę 13.04.13, ok.11 rano przy temperaturze 15C. Wyśle Ci je mailem. Dokładnie sobie obejrzałem wszystkie Twoje filmiki z przeglądu i przeczytałem opis. Muszę Ci pogratulować, świetna robota i wyczerpująca relacja z całego dnia w pasiece. Widzę, że masz sporo powodów do radości, a tym wz się nie martw, na pewno ruszy. Pisałeś, że jest w nim czerw, więc pewnie pszczoły wolą na razie grzać go niż wędrować w poszukiwaniu pyłku.

  2. mar219 says:

    Witam
    Widze, że wylotek jest odsłonięty. Czy na zime zakladacie jakieś wkładki zmniejszajace, czy też zimujecie na całkowice otwartych wylotkach?
    pozdr.

    • Leszek P. says:

      Witam, w zimie wylotki w ulach wyglądają dokładnie tak samo, jak teraz. Nie zasłaniamy ani nie zmniejszamy ich w żadem sposób, ponieważ przeszkadzałoby to w wentylacji wnętrza i sprzyjało osadzaniu się wilgoci na ścianach ula. W pierwszym roku zmniejszyliśmy wylotki, zostawiając po jednym centymetrze na każdą ramkę i nie zdało to egzaminu. Pozdrawiam

    • Zależy jakie są wylotki.
      Jak masz takie duże że wejdzie mysz to należy je zwęzić tak aby nic nie wlazło.
      Ja mam taki duży wylotek widać na jednym zdjęciu http://ulebezramkowe.blogspot.com/2012/12/listopad-2012-bigone.html
      I jest on zasłonięty podziurawioną blachą aby był przepływ powietrza świeżego a zostawiłem im małą szparę aby mogły wchodzić i wychodzić.
      W ogóle jest gdzieś jakiś przelicznik jak wielki powinien być otwór aby w danym ulu był przepływ powietrza.

      A teraz jest już wylotek odkryty całkowicie, bo nawet jak mysz wejdzie to ją zakują a potem zakitują i się zaimpregnuje. A w zimę to by nie dały rady bo są w kłębie.

      Jeszcze parę zim i będę się mądrzył 😉

      • Leszek P. says:

        Nie słyszałem o żadnym takim przeliczniku, za to coraz popularniejszą metodą jest trzymanie pszczół na osiatkowanej dennicy, a tam wielkość wylotka nie odgrywa istotnej roli w wentylacji. Co do myszy to nie mieliśmy z nimi jeszcze do czynienia w pasiece, dla nich jest pusta stodoła tuż obok.

  3. roberto22 says:

    Witam świetny pomysł z podaniem tych kolorów pyłku, będę tu zaglądał i sobie sprawdzał co moje pszczółki przyniosły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *